To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
waterjet.org.pl

Przecinanie strugą wodną - Optymalny udział ścierniwa w strudze

Staszek - 2011-03-10, 23:25

Warto byłoby rozważyć jeszcze kwestię zmniejszenia kosztów cięcia poprzez zwiększanie tempa cięcia za sprawą zwiększenia przepływu ścierniwa. Z moich doświadczeń ścierniwa powinno lecieć tyle ile się da, tak aby nie zapchać rurki i gdzie dalsze zwiększanie ilości nie przyspiesza już cięcia. Dzięki temu przyspieszymy cięcie. Wytniemy detale w krótszym czasie i taniej. Dlaczego taniej? Koszt zwiększonego przepływu ścierniwa się zwiększy, ale wytniemy detal krócej więc inne koszta: pracownik, prąd, lokal, amortyzacja maszyny i inne koszta stałe się zmniejszą (w przeliczeniu na detal).

Moja rada - pchajcie ścierniwa tyle ile się da przepchnąć przez rurkę nie zapychając jej i zwracając uwagę na moment gdzie zwiększanie jego przepływu nie zwiększa już tempa cięcia.

Czy to prawda, że w maszynach OMAX nie da się zmienić ilości płynącego ścierniwa? Byłaby to szkoda, bo im większe ciśnienie, tym więcej ścierniwa możemy przepchnąć, więc ustalanie jego ilości na stałym poziomie jest nieoptymalne. - tu widać zaletę systemów gdzie można to regulować.

kali77 - 2011-03-13, 22:06

Drogi Aleksandrze,

Poziom Pańskiej wiedzy na temat F1 mi zaimponował. Musisz być wielkim, biernym znawcą tego sportu. Pewnie pilot w ręku i piwo znacznie podwyższają poziom tej wiedzy.

To było tylko bardzo ogólne porównanie, którego Szanowny Aleksander nie zrozumiał. Cóż, nie trzeba było rzucać w młodości w szkołę kamieniami, to teraz byłoby łatwiej ze zrozumieniem pewnych abstrakcyjnych pojęć.

Tak wygląda zawór podawania ścierniwa w maszynach OMAX i MAXIEM. Niestety szału nie ma. Działa w systemie on-off i żadnej regulacji. Bardzo podatny na zatkania i ma jedną wredną wadę: potrafi się przechylać od pionu na gumce, która go utrzymuje. Co powoduje wysypywanie się garnetu na bok i niedocinanie detalu. Zwłaszcza w starych pojemnikach to duży problem.


Paweł R. - 2011-03-14, 21:02

Staszek napisał/a:
Czy to prawda, że w maszynach OMAX nie da się zmienić ilości płynącego ścierniwa? Byłaby to szkoda, bo im większe ciśnienie, tym więcej ścierniwa możemy przepchnąć, więc ustalanie jego ilości na stałym poziomie jest nieoptymalne. - tu widać zaletę systemów gdzie można to regulować.

Płynnej regulacji nie ma, natomiast, jest możliwość regulacji za pomocą wymiany, ewentualne rozwiercenie zwężki w zaworze przez, który garnet się "sypie" na zdjęciu, które wrzucił kali niestety tej zwężki nie widać, jest w zasobniku ze ścierniwem.

kali77 - 2011-03-15, 06:29
Temat postu: przepływ garnetu...
Ciężko tu tak naprawdę mówić o regulacji, ale jest możliwość wymiany tulei, o której mówi Irek powyżej. To jest kryza, która jednocześnie trzyma cały układ na tej czarnej gumce, którą widać na zdjęciu. Są dwie gumki do zastosowania drugiego takiego zaworu w przypadku dwóch głowic. Jeżeli zmieniamy również głowicę z MaxJet5 na MiniJet lub MicroJet jest potrzeba zmiany tej tulei ze względu na inny garnet jakim wtedy operujemy #50 #120 #220 itd... i inny przepływ tych garnetów przez zawór i kryzę garnetu...
kali77 - 2011-03-15, 06:33
Temat postu: przepływ garnetu...
Sorry, że tak na raty piszę, ale mamy brak edycji postów...


Średnice tych kryz garnetu są podane w tablece: Abrasive Orifice Diameter (inch). Można w tym PDF-ie porównać również jak inne parametry mają się do pozostałych i jak dobierać optymalne zestawienia poszczególnych komponentów.

Staszek - 2011-03-15, 07:44

Jeśli można to wrzuć może tę tabelkę tutaj jako załącznik, albo poproszę o kopię na priva.
W jakich sytuacjach uzywa się garnetu #220? Wow, najdrobniejszy jaki używałem to #120. Tak w ogóle apropo rozmiarówek garnetu, to dowiedziałem się niedawno, że nie ma na to żadnych norm, a nazwy producenci przyjmują sobie jak chcą. Więc równie dobrze garnet #80 od jednego producenta może być #80 u drugiego. Nikt tego nie kontroluje. I oczywiście firmy oszukują, bo garnet 80 nie powinien zapychać rurki 0,76mm, a często zapycha....

kali77 - 2011-03-15, 08:21

Staszek, Tabelka: http://borawskikrzysztof....w-omax-ach.html

Proszę bardzo. W pierwszym poście jest również do pobrania rar.

#220 --> Micro Jet. Cięcie bardzo precyzyjne... części do zegarków nawet... żart.

Tak nazwy garnetu i rozmiary ziaren to wolna amerykanka... Ale raczej wynika to z poszukiwania optymalnego rozwiązania niż z chęci oszustwa, moim zdaniem. Konkurencja jest tak duża, że wszelkie "poślizgi" są od razu wyłapywane przez rynek i strasznie psują markę. Wie to najlepiej JS, bo puścił ostatnio dużą partię lipnego garnetu na rynek do swoich klientów. Gdzie nie pojadę, do którego klienta nie zagadam o garnecie to od razu pytają mnie co to za lipa z tą partią ostatnią?!

Więc tak naprawdę nie opłaca się puszczać na rynek lipę, a wpadka JS to nie ich wina tylko producenta tam gdzieś daleko w Indiach.

Najlepiej aby stosunek średnicy ziarna do średnicy wewnętrznej mixing tube był jak 1/3. Pozwala to na swobodny przepływ ziaren i nie zatykanie się.

Rysiek - 2011-03-15, 12:27

Panie Staszku

Staszek napisał/a:

Moja rada - pchajcie ścierniwa tyle ile się da przepchnąć przez rurkę nie zapychając jej i zwracając uwagę na moment gdzie zwiększanie jego przepływu nie zwiększa już tempa cięcia.



To jest właśnie optymalizacja udziału ścierniwa w strudze wodno-ściernej ze względu na kryterium maksymalizacji energii (zdolności obróbkowej) strugi wodno-ściernej.

kali77 - 2011-03-15, 16:22
Temat postu: Podawanie garnetu i jego optymalizacja...
A tak proszę Państwa wygląda podajnik garnetu w firmie Accustream. Moim zdaniem wielostopniowa regulacja pozwala na dobór optymalnego przepływu garnetu, nawet niezależnie od parametrów zadanych w programie. Ma to dużą zaletę, ponieważ pozwala na ingerencję w proces cięcia w trakcie jego trwanie, bez potrzeby przerywania.

Moim skromnym zdaniem regulacja OMAX i MAXIEM w porównaniu do AccuStream przegrywa w przedbiegach...
Tego typu system ma jeszcze więcej zalet, ale nie uprzedzajmy faktów... będzie ciekawiej później... to niespodzianka...


Paweł R. - 2011-03-15, 20:33

kali77 napisał/a:
Moim zdaniem wielostopniowa regulacja pozwala na dobór optymalnego przepływu garnetu, nawet niezależnie od parametrów zadanych w programie. Ma to dużą zaletę, ponieważ pozwala na ingerencję w proces cięcia w trakcie jego trwanie, bez potrzeby przerywania.


Tylko po co ta ingerencja? Rozumiem, że podczas cięcia ustawiamy możliwie największy przepływ ścierniwa, tak żeby nie zapchać tuby, dalsze zwiększanie przepływu nie ma już sensu.
Maszyny MAXIEM i OMAX są przystosowane do współpracy z takimi podajnikami, a że OMAX ich nie stosuję to inna sprawa, widocznie nie widzą takiej potrzeby.

Aleksander08 - 2011-03-15, 22:00

Kali77 ty tak naprawdę analizujesz jakieś pierdoły - skupiasz się na podajniku, a dla nas zwykłych ludzi pracujących na maszynie nie jest ważne, ile się garnetu wysypie, tylko czy maszyna chodzi dobrze, szybko i bezawaryjnie, i co można nią zrobić. Już ci pisałem, robimy na MAXIEMIE, znajomi mają jakiś wzmacniacz i teraz też kupują MAXIEMA - bo my im tą maszynę poradziliśmy. Sorry, może jestem prosty facet ale bardziej ufam amerykańskim inżynierom niż polskim chałupnikom z KIMLI. Wolę jeździć chryslerem niż polonezem, jeśli chwytasz porównanie.
kali77 - 2011-03-22, 07:19

Paweł R., Strasznie pokrętną logikę stosujesz... Jak ja nie mam to znaczy, że to nie jest już nikomu do niczego nie potrzebne i jest be.

Popróbuj, porównaj cięcie na jednym i drugim tak jak ja i wtedy daje Ci to prawo do wyrażania krytycznych opinii. A takie rozważania nie, bo nie to trochę niepoważne są jak dla mnie. Z całym szacunkiem oczywiście dla Twojej osoby.

Automat OMAX-a jest "ślepy" jak kret... nie widzi materiału, nie widzi stołu... nic nie widzi, to Operator ma oczy i może doregulować parametry. Wielokrotnie zauważyłem podczas cięcia, że przydałoby się je zmienić, bo parametry automatu mają się nijak do rzeczywistości.

OMAX ma w swoim programie wszystko uproszczone do granic możliwości i przyzwoitości nawet... Czasami nawet jest mi trochę wstyd tłumaczyć chłopakom z KIMLI, że w tym programie to nic nie ma... :-(

Paweł R. - 2011-03-22, 13:13

kali77 napisał/a:
Popróbuj, porównaj cięcie na jednym i drugim tak jak ja i wtedy daje Ci to prawo do wyrażania krytycznych opinii. A takie rozważania nie, bo nie to trochę niepoważne są jak dla mnie

owszem nie ciąłem na maszynach z płynną regulacją ścierniwa, ale wiele razy widziałem cięcie na takich maszynach. Nigdy operator nie zmieniał przepływu ścierniwa w trakcie cięcia, ja niczego nie rozważam i nie krytykuję, tylko pytam po co mi to?
Czytaj uważnie i nie dorabiaj własnych teori :-P

kali77 napisał/a:
Automat OMAX-a jest "ślepy" jak kret... nie widzi materiału, nie widzi stołu... nic nie widzi, to Operator ma oczy i może doregulować parametry. Wielokrotnie zauważyłem podczas cięcia, że przydałoby się je zmienić, bo parametry automatu mają się nijak do rzeczywistości.


Rozumiem, że maszyna Kimla automatycznie rozpoznaje jaki materiał leży na stole?
możesz przybliżyć jak to robi?
No i jak maszyna Kimla "widzi" materiał?

Nie przesadzaj, baza materiałów omax jest bardzo dobrze dobrana do rzeczywistych materiałów, którą w miarę potrzeby można modyfikować. Poza tym w przypadku niestandardowego materiału można zdefiniować własną zdolność obróbczą. Omax dostarcza masę instrukcji, jak to zrobić, a najłatwiej odpowiedź znaleźć w helpie oprogramowania. Tego już chyba automatem nie nazwiesz?

Jarek - 2011-03-22, 17:33
Temat postu: Re: Podawanie garnetu i jego optymalizacja...
Witam

kali77 napisał/a:
A tak proszę Państwa wygląda podajnik garnetu w firmie Accustream.


Mam takie pytanie. Ile ścierniwa znajduje się w tym podajniku podczas pracy maszyny?

Pozdrawiam

kali77 - 2011-03-23, 05:35

Jarek, Tak, w dobrym kierunku idą Twoje myśli Jarku... W OMAX-ach ten wielki zbiornik jest mocno przekombinowany. Ponad 10 kg na maszynie typu OMAX 55 100 z układem osi Y wspornikowym niepotrzebnie tylko obciąża skrajne wózki łożysk liniowych na osi X. I bez tego nie jest łatwo tym wózkom. Dołóżmy TAJ, TF i gotowy przepis na awarię i wysypujące się kulki na prowadnice. Często to przerabiają OMAX-y. Raptem przedwczoraj zalecałem obserwację operatorowi tych wózków, bo ciągną już brunatną smugę po prowadnicy.

Zbiornik AccuStream jest mały, zgrabny i tyle ile potrzeba. Reszta jest w zbiorniku na garnet znajdującym się koło maszyny. Nie ma potrzeby robienia magazynu garnetu na osi. Recepta na ten sukces jest prosta. Trzeba tylko zwiększyć średnicę węża doprowadzającego garnet do zbiorniczka, co zwiększy jego przepływ i sprawa oczywista.

Zaraz, zaraz... Czy ostatnimi czasy średnica wężów doprowadzających garnet do zbiorniczków OMAX-a przypadkiem nie zwiększyła się? Fakt... Więc i inżynierowe OMAX-a poszli po rozum do głowy. Jakie to proste. Podpowiedzcie im również, żeby zmienili jeszcze ten potężny zbiornik garnetu i zawór garnetu. I jest szansa na dużą poprawę jakości cięcia dla operatorów. Bardzo dużą. Bo do szału może doprowadzić te ciągłe dmuchanie wężyka od garnetu, bo woda w niego poszła, albo zawór garnetu jest zalany wodą. Masakra. Tego problemu u AccuStream nie ma. Niesamowite? Prawda? A jednak.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group